<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Czar sprzed półwiecza pod skalpelem">
<author_1="Józefa Golmont">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="3">
<date="1951-03-18">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
To sprawa trzecia, sprawa nowego zwartościowania estetycznego nowego dziwnego stopu świata zjaw ze światem żywych ludzi, jakim jest „Wesele". Tutaj zawdzięczamy. Wyce pierwsze w naszych opracowaniach tak mocne uwypuklenie wspaniałej barwności i plastyczności realnego świata „Wesela" oddanego z wyjątkową u Wyspiańskiego wiernością i precyzją obserwacji, w szeregu świetnych dialogów. Równie cenne jest nowe spojrzenie na korelacje obu światów, podkreślające wbrew dotychczasowym badaczom, że właściwym urokiem "Wesela" i nowatorstwem symbolicznego teatru Wyspiańskiego jest takie organiczne splecenie świata symbolów z autentyczną rzeczywistością komedii obyczajowo-politycznej, że traci on swój „papierowo- tradycjonalistyczny charakter". Jednak są to dla „Wesela" sprawy uboczne. Jako dramat „Wesele" --- jeżeli ma uchodzić za arcydzieło — musi posiadać wartość zasadniczą w samym węźle, który tutaj zawiązany jest na przecięciu obu światów: świata rzeczywistego ze światem "imaginacyj". Tymczasem dalsze twierdzenia Wyki przekreślają możność dotarcia do własnej zagadki "Wesela". Wbrew bowiem własnemu ostrzeżeniu, że "Wesele" jest dramatem dwuskrzydłowym i nie wolno kłaść nacisku na jedno z tych skrzydeł jako rzekomo ważniejsze, odmawia Wyka zupełnie wartości symbolicznemu skrzydłu "Wesela". Stawia mianowicie najpierw zarzut zatraty precyzji słowa w partiach wizyjnych, ich zdumiewająco nikłej zawartości intelektualnej i poznawczej. zarzut to nie nowy; da się go poprzeć argumentami wielu poprzedników Wyki (żeby wymienić np. kpiące rozbiory semazjologiczne dialogu Wernyhora - Gospodarz dokonywane przez E. Kucharskiego) --- w odpowiedzi zaś wystarczy raz jeszcze przypomnieć przez tylu badaczy podkreślaną konieczność przykładania właściwej miary do zamierzonej przez poetę wartości języka. Spod intelektualistycznego skalpela Wyki uchyla się zupełnie muzyczność i nastrojowość słowa Wyspiańskiego --- jeden z uroków bezsprzecznych. Analogiczna sprawa z zarzutem drugim.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
